3 września 2015

"Just be a turist..."

Nie wiem czy też tak macie, ale ja za każdym razem jak jestem nie w moim mieście (a szczególnie za granicą) strasznie dużo myślę. Najczęściej są to myśli typu "co ja robię ze swoim życiem i co mogę zrobić, żeby je troszkę zmienić".  Nie mówię, że mi źle albo że nie jestem zadowolona z tego jak moje życie teraz wygląda, ale zawsze mam poczucie, że mogę wyciągnąć z niego więcej. 

I tak oto teraz, będąc w Barcelonie, która już raz przywiodła mi takie myśli, zastanawiam się jak wyciągnąć więcej. 


Jedyne o czym muszę pamiętać to to, że jak się jet turystą, to trzeba być turystą☺️ coś zobaczyć, robić zdejęcia, a nie tylko rozmyślać. 

I to mi powtarza Adam, który ze mną jest na walacjach, chociaż pewnie tego nie odczuwa, bo nawet nie wracam z nim na noc do hostelu. 

Jedno jest pewne, są pewne rzeczy, które mnie w Polsce trzymają, ale nie zatrzymają mnie na długo😊




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za miłe słowo! :)
Każdy komentarz motywuje mnie do tworzenia nowych postów i sprawia, że prowadzenie bloga jest jeszcze bardziej przyjemne. :)