17 września 2015

Nails Inspired by Phone Case


◄ ▼ ► ▲



Skąd czerpiecie inspiracje do tworzenia nowych wzorków? Mnie potrafi inspirować wszystko. Mam czasem taki dni, że widzę coś, jakiś wzór czy też rzecz i od razu w głowie pojawiają mi się pomysły na nowe paznokcie. 

Czasem mam też tak, że zupełnie nic mi nie przychodzi do głowy i cokolwiek bym nie zrobiła to od razu chcę zmywać. Nie lubię braku weny i pomysłów, czuję się wtedy fatalnie. Na szczęście zawsze przychodzi ta chwila kiedy zapali mi się żarówka nad głową i myślę sobie "to jest to!".





Tak miałam właśnie jak zobaczyłam ten case na telefon. Strasznie spodobał mi się ten wzorek i od razu pomyślałam, że będzie się idealnie prezentował na moich paznokciach. 

Zwykle moje paznokcie nie są dopasowane do niczego konkretnego, bo codziennie mam przecież inne ubrania, a nie mam tyle czasu, żeby każdego popołudnia zmieniać mani. Ale ale... jeśli dopasuję je do mojego etui na telefon, to będzie idealnie! :)   I tak też zrobiłam. Strasznie spodobała mi się idea paznokci dopasowanych do telefonu :)  Myślę, że bardzo ciekawie się to prezentuje. 





Jeśli chodzi o wykonanie samego mani, to wybrałam kilka fragmentów z case'a i starałam się je przełożyć na paznokcie. A wszystko to za pomocą czarnej farbki akrylowej i cienkiego pędzelka.

Co myślicie o takich zdobieniach inspirowanych etui na telefon? Podoba Wam się? :)

Ja jestem zauroczona i już wiem, że z będę to mani zmywać z bólem serca.



13 września 2015

Evree Max Repair Review


☆  
Mam dzisiaj dla Was kilka słów o serum regenerującym Evree Max Repair, który dostałam do testowania.

Ze względu na moje perypetie życiowe nie udało mi się wcześniej zamieścić postu o tym specyfiku, ale może to i lepiej, bo dłużej go używam i łatwiej mi stwierdzić czy widzę efekty czy nie :)

Moje paznokcie mają to do siebie, że się rozdwajają i łamią. To jest ich największa wada i używając czegokolwiek do paznokci staram się sprawdzać ich kondycję pod tym właśnie względem.

Teraz, jeśli chodzi o sam wygląd, moje paznokcie przed używaniem Evree wyglądały tak:



Jak widzicie, moje paznokcie wyglądają na tym zdjęciu na kruche albo ja je tak widzę. W każdym razie wymagają ciągłego nawilżania i odżywiania, żeby nie było tak łamliwe i żeby skórki wyglądały jak należy.

Po pierwszym nałożeniu preparatu i wchłonięciu moje paznokcie wyglądały tak:

Przyznam, że byłam bardzo zadowolona wyglądem skórek. Prezentują się całkiem nieźle :) I pamiętajcie, że to bez photoshopa (no bo jaki sens by tu mial photoshop ;)).

Używałam serum w miarę regularnie, z tym że zazwyczaj miałam lakier na paznokciach. Wiem, że największe efekty bym uzyskała nie nosząc nic, ale chciałam dostosować serum do mojego życia, a zwykle noszę lakier na paznokciach, nie tylko dlatego, że lubię mieć pomalowane paznokcie, ale też moje paznokcie są wtedy bardziej odporne na urazy i złamania.

Niestety odżywka przyszła do mnie troszkę pęknięta i nie byłam w stanie jej nosić ze sobą w torebce, tak żeby w ciągu dnia jej używać, także głównie smarowałam nią paznokcie na noc. Serum ma opakowanie z pędzelkiem dzięki czemu aplikacja jest bardzo łatwa i nie tłuścimy sobie palców :) Jednak jako że moje opakowanie było pęknięte na dole, musiałam wylewać sobie troszkę na paznokcie a później wsmarowywać. Było to lekko frustrujące, ale z drugiej strony nadal mam kosmetyk w opakowaniu, po ponad miesiącu, także pokazuje to jaki jest wydajny:)


I teraz odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy Evree Max Repair poprawił kondycję moich paznokci?

Właściwie to nie wiem... nie zauważyłam niesamowitej poprawy i zmiany w moich paznokciach. Nadal łatwo się łamią i rozdwajają, chociaż na zdjęciach zobaczycie, że wyglądają dużo lepiej. Ciężko stwierdzić, czy to zasługa tej odżywki czy tych, które są w formie lakieru do paznokci, których używam. Przyznam za to, że stan moich skórek się poprawił. I właściwie po pierwszym użyciu wiedziałam, że będę tego produktu używać raczej do skórek.

I teraz pora na zdjęcia po :)


 

Komu poleciłabym to serum?

Na pewno osobom, które są w stanie nie malować paznokci przez jakiś czas, żeby przeprowadzić kurację :) lub osobom, które szukają czegoś do skórek, co przy okazji odżywi też paznokcie.

Nie wiem czy kupię to serum ponownie, ale już skusiłam się na krem do rąk z rej filmy, bo skoro serum dobrze wpłynęło na moje skórki, to krem na pewni też to zrobi:) a przy tym ma lżejszą konsystencję. Także zobaczymy jak się sprawdzi :)

Ach! I zapomniałabym dodać... baaaardzo odpowiada mi zapach zarówno serum jak i kremu do rąk:)


  

3 września 2015

"Just be a turist..."

Nie wiem czy też tak macie, ale ja za każdym razem jak jestem nie w moim mieście (a szczególnie za granicą) strasznie dużo myślę. Najczęściej są to myśli typu "co ja robię ze swoim życiem i co mogę zrobić, żeby je troszkę zmienić".  Nie mówię, że mi źle albo że nie jestem zadowolona z tego jak moje życie teraz wygląda, ale zawsze mam poczucie, że mogę wyciągnąć z niego więcej. 

I tak oto teraz, będąc w Barcelonie, która już raz przywiodła mi takie myśli, zastanawiam się jak wyciągnąć więcej. 


Jedyne o czym muszę pamiętać to to, że jak się jet turystą, to trzeba być turystą☺️ coś zobaczyć, robić zdejęcia, a nie tylko rozmyślać. 

I to mi powtarza Adam, który ze mną jest na walacjach, chociaż pewnie tego nie odczuwa, bo nawet nie wracam z nim na noc do hostelu. 

Jedno jest pewne, są pewne rzeczy, które mnie w Polsce trzymają, ale nie zatrzymają mnie na długo😊