26 sierpnia 2015

What? And Why?



Hej :)

Małe wyjaśnienie tego co się dzieje na moim blogu... :)

Ci, którzy regularnie śledzą mojego bloga i kanał na YT wiedzą, że ostatnio mało tutaj przebywam. Nie dodaję regularnie postów... z filmikami też nie za dobrze mi idzie. Ostatnio w moim życiu bardzo dużo się zmieniło. Podjęłam kilka ważnych decyzji, które nie wiem czy wyjdą mi na dobre czy złe, ale tak czy inaczej całkowicie zmieniły moje dotychczasowe życie. 

Otóż, przeszłam ostatnio rozstanie z moim mężczyzną, z którym myślałam, że będę do końca życia. Czegoś mi brakowało i tak jakoś wyszło... nie wiem czy dobrze czy źle, ale na razie chyba żadne z nas tej decyzji nie żałuje. Chyba :) W każdym razie zjadło mi to całą masę czasu wolnego, bo a to nie przebywałam w domu, bo jakoś nie potrafiłam się tam odnaleźć, później musiałam szukać mieszkania, żeby się wyprowadzić, a na koniec sama przeprowadzka... Troszkę czasu mi to wszystko zajęło. 

I teraz... nie piszę tego po to, żeby się usprawiedliwić czy uzewnętrznić (no może troszkę;))... W pewien sposób spowodowało to moje myślenie nad blogiem, tym jak bym chciała, żeby wyglądał i czym bym chciała, żeby był. Troszkę mnie blokowało to, że wrzucam  tu tylko paznokcie a o moich problemach czy zagwozdkach piszę tylko przy okazji kolejnego mani. A przecież mój blog to moje miejsce i mogę tu wrzucać co chcę... Nie może mnie nic blokować! I też nie chcę, żeby to był mój pamiętnik (nie, nie nie... :)), ale mam masę zdjęć nie paznokci, które uwielbiam i chciałabym, żeby tutaj też znalazło się dla nich miejsce.

Później dostałam pewną wiadomość, której treść spowodowała, że zdecydowałam się również na zmianę nazwy. Bo przecież Mani Mani Mania, to tylko mani.. nic więcej mi tu nie pasowało. A skoro już taka sytuacja wyniknęła, postanowiłam zmienić też nazwę. 

I oto jestem w nowym miejscu z nowym moim miejscem :)

Mam nadzieję, że tym razem nie usłyszę od kilku osób po kolei, że takie coś już jest, czy że czegoś nie mogę, bo tak na prawdę w internecie jest już praktycznie wszystko. Zresztą im więcej tym lepiej :)

I tak na koniec, jak to mówi mój współlokator take a chill pill and live your life. 



xoxo
GosiaPio