19 lipca 2015

#nailmaker stickers


#



Mam wrażenie, że ostatnio moją ulubioną metodą zdobienia paznokci są stemple i zdobienie farbkami akrylowymi. Wszystko inne trochę poszło w odstawkę... Myślę, że to był jeden z powodów mojej radości jak dostałam te naklejki na paznokcie :D

Ta metoda zdaje się być banalnie prosta, ale tak na dobrą sprawę potrzeba dużo wprawy i dobrych naklejek, żeby stworzyć ładne i trwałe mani.




Te naklejki, które widzicie na zdjęciach to naklejki #nailmaker. Najciekawsze w tych naklejkach jest to, że właściwie tworzy się je samemu:D Można zuploadować swoje własne zdjęcie na stronie internetowej http://nailmaker.pl i stworzyć z niego naklejki :)  Myślę, że jest to super sprawa, szczególnie dla osób, które szukają konkretnego wzoru niemożliwego do odtworzenia samemu, a nigdzie nie mogą go znaleźć. Jak dla mnie ten pomysł jest świetny:D

Przejdźmy teraz może do jakości naklejek i aplikacji. Zdążyłam już jedne przykleić, bo nie mogłam się opanować. Byłam strasznie ciekawa jak się będą prezentować na paznokciach, bo zwykle jest tak, że falują się gdzieś po bokach albo powstają bąble... także przejdźmy do rzeczy :)




Na jednym listku znajduje się 30 naklejek. Czyli na jedną dłoń przypada 15. Z tych 15 naklejek różniących się milimetrami, myślę, że każdy będzie w stanie dopasować sobie idealnych 5. Super, że jest tyle rozmiarów, bo przecież każdy ma inną szerokość płytki paznokcia. (Ja zwykle musiałam przycinać te, które kupowałam, bo były zbyt szerokie.)  

Żeby było łatwiej dopasować odpowiedni rozmiar, na ulotce z instrukcją obsługi, którą dostajemy w zestawie, jest linijka, którą można (a nawet i trzeba ;)) zmierzyć sobie paznokcie. Po zmierzeniu wybieramy odpowiedni rozmiar i zabieramy się do klejenia. Jeśli chodzi o samą aplikację to nie przysporzyła mi problemów, a szczerze powiem, nie jestem pro jeśli chodzi o naklejki całopaznokciowe. Klej rzeczywiście jest bardzo mocny, co jest dużym plusem :) ale najbardziej podobało mi się to, że bez problemu udawało mi się nakleić naklejkę bez falowań po bogach albo bąbelków. 




Jak naklejki wyglądają widzicie na zdjęciach:) Moim zdaniem to super sprawa.

Teraz jeśli chodzi o jakość. Zdecydowanie są to najlepsze naklejki, z którymi miałam do czynienia. już po pierwszej aplikacji widziałam, że materiał, z którego są zrobione jest po prostu dobry:)  A jak z trwałością? Na razie ciężko mi powiedzieć. Mam je dzisiaj na sobie kolejny dzień i widzę lekkie ubytki. Teoretycznie na stronie wyczytałam, że trwałość jest przewidziana do 14 dni. Ja cudów nie oczekuje i wystarczą mi 4 :) Wtedy będę przeszczęśliwa:) Planuję w przyszłym tygodniu opublikować filmik z opinią na temat tych naklejek. Także wtedy zapewne dowiecie się więcej. Muszę je troszkę potestować i też wprawić się w zakładanie ich, bo wiem, że moja aplikacja do idealnych nie należy i to też zapewne będzie wpływać na ich trwałość.

Na chwilę obecną uważam, że jest to bardzo fajny produkt. Trudno jest zrobić mega trwałe naklejki do paznokci, bo mimo wszystko cały czas coś się tymi paznokciami robi, a nie jest to lakier, który jest płynny i do paznokcia się dostosuje. Także zobaczymy :) Mam nadzieję, że te naklejki okażą się bardzo trwałe, bo sam w sobie pomysł jest bardzo fajny.

Co wy myślicie o takich naklejkach na paznokcie? :)



4 lipca 2015

Colour Alike 518 - pod chmurką






Pod chmurką... taka wdzięczna nazwa lakieru. Pomyślałam, że ładnie się ten post wkomponuje w moje życie, bo ostatnio zdarzało mi się spać pod chmurką. Nie ma chyba nic przyjemniejszego niż takie poczucie, że życie idzie w dobrym kierunku, słysząc jednocześnie szum Wisły i czując promienie słońca na twarzy wciśniętej w czyjeś ubranie. Ale jak to bywa często w życiu, nic nie może być takie proste i takie proste sytuacje szybko się komplikują. Dobrze, że malowanie paznokci nie jest tak skomplikowane, bo chyba bym oszalała :)



Co do naszego pięknego marzyciela.. Tę markę chyba wszyscy znają i założę się, że nie ma osoby, która nie byłaby nią oczarowana. Formuły lakieru nie muszę chwalić, a jeśli chodzi o kolor to same oceńcie :)

Ja uwielbiam!