29 kwietnia 2014

Aztec Nails with MoYou Explorer 01 Image Plate







Przyszedł czas na płytkę MoYou.




Do zdobienia użyłam trzech lakierów: piękną Kristen od Zoyi jako bazę oraz Colour Alike Ja Pierniczę i Paese 132 do wzorków.
Ze stempli zrobiłam naklejki, ponieważ tak łatwiej było połączyć dwa kolory zachowując geometryczne kształty.




Muszę przyznać, że świetnie mi się pracowało z tą płytką. Uważam, że jest warta każdego grosza i jest po prostu piękna. Także jak się zastanawiacie czy kupić czy nie, a macie jakąś płytkę, do której wzdychacie, nie wahajcie się. Na prawdę warto!








Jak Wam się podoba? 
Mnie bardzo i do tego świetnie się w tych paznokciach czułam. 

25 kwietnia 2014

MoYou London Haul




Hej:)
Przygotowałam dla Was dzisiaj taki mini haul, bo zamówiłam (w końcu!!) płytki z MoYou London. To moje pierwsze zamówienie u nich. Dziwi mnie to, bo płytki mają śliczne i bardzo oryginalne.

Jako, że jest to pierwsze zamówienie, nie chciałam kupować nie wiadomo ile, bo nie znam jeszcze tych płytek, a poza tym nie są tak tanie jak te z BPS. I dlatego wybrałam sobie trzy płytki, a że najbardziej podpasowała mi kolekcja Explorer, płytki są właśnie z niej.




Jak zobaczycie poniżej, dwie płytki są nawiązujące do cywilizacji prekolumbijskich. Ja od początku moich studiów fascynowałam się kulturą majów i azteków:) Oprócz tego uwielbiam  obecny Meksyk, bo jest to piękny kraj zamieszkały przez wspaniałych ludzi. Z resztą tych co mnie znają pewnie nie zdziwił wybór akurat tych motywów ;)

Do tych dwóch płytek dobrałam moją nową fascynację czyli Egipt. Nie wiem właściwie skąd się to wzięło... Mój chłopak od dawna się interesuje starożytnym Egiptem i co i raz coś mi ciekawego mówił, ale ja nigdy nie sięgałam po filmy dokumentalne czy książki związane z tym tematem. A tu proszę :) Nagle mnie wciągnęło :P




Teraz zdjęcia każdej płytki z osobna. Ta poniżej ma numerek 01. Linka do niej znajdziecie >tutaj<.
Na środku płytki jest ogromna piramida, która nie wejdzie w całości na paznokieć, ale można ją jakoś fajnie zaaranżować.  (Tak na marginesie piramidy meksykańskie są śliczne i bardzo strome, szczególnie Piramida Słońca;P) Oprócz tego są jeszcze mordki bóstw, chyba widzę trochę pisma majów (ale mogę się mylić), no i masa wzorków.






Druga płytka indiańska z numerem 11 ma trzy wzory na cały paznokieć, które są bardzo duże (pewnie by pokryły cały duży paznokieć u stopy) i do tego różne atrybuty indiańskie, pióropusze, nie-pióropusze i totemy. Znajdziecie ją >tutaj<.






I na koniec trzecie płytka 17 z symbolami egipskimi. Bardzo podoba mi się ta maska faraona:) Tylko też jest dosyć duża, także nie wiem czy nie nada się tylko na dwa największe moje paznokcie. Się zobaczy :)  >Link do płytki<







Jak Wam się podobają płytki? Ja jestem zachwycona:) 
Nie wiem, która podoba mi się najbardziej. Z samego wyglądu pewnie ta z piramidą, bo świetnie wykonana i bardzo spójna, a oprócz tego przywołuje we mnie wspaniałe wspomnienia.

To na tyle. Niedługo pokażę jakieś zdobienia z ich użyciem:)

22 kwietnia 2014

Simple Gradient Nails

                                      Ciara - Read My Lips




Za sprawą mojej wkręty w edytowanie filmików będzie się u mnie pojawiać więcej zdobień :)
Pamiętam, że jak założyłam bloga, to kilka moich koleżanek napisało do mnie, że wszystko super, tylko nie wiedzą jak większość z tych rzeczy zrobić i że fajnie by było jakby to było opisane albo coś. Ja ogólnie pisać dużo nie lubię... bo mi ciężko opisać jak coś robię, a na filmiku wszystko widać. Także spróbuję w tę stronę :)

Filmik znajdziecie pod tym adresem: https://www.youtube.com/watch?v=2tGdgctA_zo

A niżej w poście znajdziecie info i spis rzeczy, które użyłam.






Do zdobienia użyłam:
- Paese kuracja naprawcza jako baza
- OPI Alpine Snow
- Paese 218
- OPI Where Did Suzi's ManGo?
- Paese 215
- OPI Live. Love. Carnaval
- Sonda do zdobien z Born Pretty Store, ta z największą kulką
- Seche Vite Top Coat

19 kwietnia 2014

Golden Rose Color Expert 44 & GR Matte Top Coat


                                    Beyonce - Countdown




Przy okazji zakupów grupowych w GR wpadły mi w ręce dwie rzeczy (tylko dwie bo mam ban na lakiery i mam zamiar się go trzymać;)). Postanowiłam od razu je wypróbować. Jedna to matowy top, który wiedziałam, że będę mieć od chwili kiedy się pojawił, a druga to piękny lakier z nowej serii Color Expert o cudownym żóltym pastelowym kolorze.




Najpierw o samym lakierze. 

Przyznam, że trochę mnie rozczarował. Lubię lakiery GR, szczególnie Rich Colory i zawsze pokładam w nich duże nadzieje i mam wysokie oczekiwania i może przez to się czasem zawodzę. 
Lakier ma szeroki pędzelek, którym się wygodnie maluje. Konsystencja jest w porządku, chociaż lakier trochę mi się rozlewał na skórki. Krycie też nie najgorsze, aczkolwiek musiałam nałożyć trzy warstwy, bo miałam lekki prześwit i smugi. Może to kwestia tego, że malowałam nim pierwszy raz i jeszcze go nie znam. (Czasem tak mam, że muszę się dobrze zapoznać z lakierem, żeby mi się z nim łatwo współpracowało.) 
I nie zrozumcie mnie źle... z lakierem wszystko jest ok. Jest ok, ale jednak oczekiwałam czegoś więcej;] 
Miłością do niego nie zapałałam, ale na pewno się z nim nie pożegnam.

Na zdjęciach poniżej trzy warstwy bez topu.




Teraz czas na mat.

Do tej pory miałam kiepski matowy top i niechętnie nim malowałam, bo od razu były smugi i robiły się ścieżki na lakierze.
Mając ten top wiem, że będę częściej nosiła paznokcie o takim wykończeniu. Top jest bardzo przyzwoity, szybko schnie i ma też wygodny, troszkę szerszy pędzelek.

Jak dla mnie bomba :)





To właściwie tyle. 

Żółty mnie nie powalił, chociaż jest dość przyzwoity, ale za to top jest super :)

17 kwietnia 2014

King of Hearts. Born Pretty Store Water Decals #6201


                                    Cassie - King of Hearts




Dzisiaj o naklejkach wodnych BPS. Niby zwykły post, a jednak wyjątkowy, bo na końcu znajdziecie link do mojego pierwszego filmiku na youtubie, na którym pokazuje jak to mani tworzę :) Mam nadzieję, że docenicie moją pracę, bo trochę jej przy tym było, nie powiem, że nie:P




Teraz do rzeczy.
Naklejki z Born Pretty Store, których użyłam znajdziecie tutaj.
Wszystkie ich naklejki są jak dla mnie bardzo ciekawe i dobrej jakości. Dzięki nim można wyczarować świetne mani:D




Te, których użyłam ja nie przypadną do gustu każdemu, bo większość osób woli całopaznokciowe wzory kwiatowe albo coś w tym stylu.

Ja je kupiłam, bo wydały mi się zabawne i nie żałuję:) Bardzo fajnie mi się je nosiło i przykuwały uwagę. No i jedno jest pewne... takiego wzoru i takiego Króla nie zrobi się wykałaczką ani żadna inną metodą.

Jak dla mnie te naklejki są genialne:)








I tak jak obiecywałam na początku zamieszczam link do tutorialu z naklejkami na youtubie. 
Jak Wam się spodoba to dajcie kciuka w górę:) Mam nadzieję, że ten filmik to dopiero początek mojej przygody z youtubem. Także szykujcie się na więcej :D

Napiszcie mi co myślicie, bo jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)

13 kwietnia 2014

Paese 191 & studs


                                    Sevyn Streeter - It Won't Stop ft. Chris Brown





Taki oto prosty duecik!




Przyznam, że jestem bardzo zadowolona z tego lakieru. Nigdy nie miałam lakierów z Paese i widać to był błąd:P Ten kolor trzymał się na moich paznokciach wyjątkowo długo. Zwykle drugiego czy trzeciego dnia mam już starte końcówki, a tu nic! Meeeega plus!!

<3

Świetnie mi się nosiło to mani.





Ćwieki przykleiłam klejem do paznokci, bo moje paznokcie kiepsko trzymają jakiekolwiek odstające ozdoby, w szczególności tak duże. Nie lubię tej metody przyklejania ozdób, ale zależało mi na trwałości mani.






* pierścionki H&M