30 marca 2014

OPI Don't Bossa Nova Me Around Brazil Collection

   
       


Z powodzeniem mogę napisać, że ten lakier zaskoczył mnie jak żaden inny w życiu. Wygląda na standardowy cielisty lakier, ale takim nie jest. Szczerze... nigdy się z takim kolorem nie spotkałam...




Ten kolor określiłabym jako cielisty pudrowy róż. Patrząc na emalię w buteleczce myślałam, że kupuję kolejnego nudziaka do mojej kolekcji (bo uwielbiam takie kolory), ale po pomalowaniu i dłuższym przypatrzeniu coraz bardziej ten lakier przypominał mi zgaszony pudrowy róż. Bardzo oryginalny kolor, delikatny, subtelny i bardzo kobiecy. 

Polecam go wszystkim osobom, które tak jak ja lubią neutralne kolory i często je noszą. Kupując ten lakier nie można się pomylić :)





25 marca 2014

Born Pretty Store Water Decals 1620 Review




Zamówiłam ostatnio dość dużą ilość naklejek wodnych z BPS. Uwielbiam ten sklep, bo mają bardzo duży wybór i mega niskie ceny.

Na pierwszy ogień poszły naklejki z tulipankami (chociaż nie przepadam za tymi kwiatkami to te naklejki bardzo mi się spodobały). Jako że środek tych kwiatków jest pomarańczowy, a nie chciałam robić wszystkich paznokci z naklejkami, dobrałam do tego lakier OPI Where did Suzi's ManGo?, a jako bazy pod same naklejki użyłam OPI Alpine Snow.


     





























Same naklejki są bardzo proste w użyciu. Wycina się kawałek, moczy się 20 sekund w wodzie i można nakładać. Dzięki temu możemy uzyskać świetny efekt na paznokciach, którego zapewne nie udało by się osiągnąć inną metodą. W opakowaniu jest 10 naklejek różniej wielkości, tak aby można było zrobić z nich całe mani.

Ja na tych konkretnych trochę się zawiodłam, bo jak widzicie w cale nie widać, że są to tulipany, chyba że się o tym wie ;]  

Jak widzicie na poniższym zdjęciu sama naklejka jest dużo większa niż mój paznokieć. Także jak ktoś ma krótkie paznokcie tak jak ja polecam wybieranie wzorów mniejszych/drobniejszych. Te konkretnie będą wspaniałe dla paznokci długich.




Zauważyłam jeszcze jeden minus tych naklejek, a mianowicie są trochę wąskie. Szczególnie te na mniejsze palce. Jak ktoś ma szersze paznokcie od moich (a to nie jest trudne), to możliwe że nie pokryje całego paznokcia u małego i serdecznego palca.

Co do zmywania, to jest bezproblemowe. Naklejki schodzą tak jak lakier, jedynie ten pomarańczowy środeczek z brokatem zostaje, ale on też się łatwo zmywa w porównaniu z brokatem tradycyjnych.




Ogólnie, pomimo tego, że nie było widać dokładnie kwiatków dobrze mi się nosiło te naklejki. Mani wyszło bardzo wiosenne i akurat wstrzeliłam się z nim w piękną pogodę :)

Ostatnio strasznie lubię tę metodę zdobienia, bo jest dość szybka, prosta i można osiągnąć wspaniały efekt.


20 marca 2014

OPI Where did Suzi's ManGo? Brazil Collection




Jak pewnie zauważyłyście, po kolei wypróbowuję wszystkie lakiery, które kupiłam na targach. Tym razem padło na Where did Suzi's ManGo?

Lakier ma kolor nieco pastelowego pomarańczu i kryje całkowicie po dwóch warstwach.

Przyznam szczerze, że bardzo polubiłam ten lakier i to nie tylko zasługa jego formuły i koloru. Jego nazwa mnie powala, bardzo podoba mi się ta gra słów:) 
I tak, jestem jedną z tych osób dla których nazwa lakieru ma znaczenie :D 




16 marca 2014

Zoya Dream


Lakier idealny... Ucieleśnienie marzeń...




To istne marzenie na paznokciach. 




Nie potrzebuje słońca, żeby mienić się wszystkimi odcieniami koloru niebieskiego. 

Ma w sobie niesamowitą głębię, którą przyciąga spojrzenia.

Jest ozdobą dla dłoni i radością dla oka.

Jeśli miałabym do końca życia używać tylko jednego lakieru, to by był ten.



13 marca 2014

Beauty Forum 2014 Haul

Heeej!

Chciałabym dzisiaj Wam pokazać co upolowałam na targach kosmetycznych, które były 8 marca. Poszłam tam głównie z nastawieniem na OPI i ZOYĘ i jak zobaczycie, tego się trzymałam.
Jestem z siebie zadowolona, bo nie wydałam wszystkich pieniędzy (swoją drogą tak sobie teraz myślę, że wzięcie większego budżetu i mówienie ciągle, że się nie chce wszystkiego wydać nie było zbyt mądre i mogło się różnie skończyć) i kupiłam tylko jeden lakier tak o, bo "mogłabym taki mieć... i takiego nie mam... a może sobie nim pomaluje kiedyś paznokcie...".

Spędziłam też bardzo przyjemnie czas z dziewczynami i wspólnie mogłyśmy się cieszyć z naszych zdobyczy.
Iiiii... to na pewno nie były moje ostatnie targi :)


Teraz do rzeczy.


OPI




Lakierów OPI kupiłam najwięcej. Wybrałam właściwie wszystko to co zaplanowałam, plus te malutkie buteleczki i balsam do rąk, które były po 5zł.


Pierwsze złapałam buteleczki z kolekcji Brazil. Jestem zachwycona tą kolekcją i mogłabym mieć wszystkie kolory, ale zrobiłam sobie limit, bo chociaż wszystkie są piękne i na pewno bym ich używała, to nie miałam takiego budżetu. Także wzięłam cztery kolory, które widzicie poniżej (aparat trochę je zjadł).




Oprócz tego wzięłam dwa klasyczne lakiery OPI. Biały i czerwony. Biały zawsze się przyda, tym bardziej, że często noszę białe mani, a takiej klasycznej czerwieni nie miałam w swojej kolekcji, także same rozumiecie.




Jeszcze sięgnęłam po miniaturki. Ciemno szary jest z kolekcji Germany, brokat z kolekcji Nicki Minaj. Różowy nie jest z żadnej kolekcji limitowanej.
Odżywki już trochę ubyło, bo zaczęłam już ją stosować, czytałam o niej wiele dobrego, więc mam dość wysokie oczekiwania ;) Mam nadzieję, że się spisze.































I na koniec OPIowego szaleństwa mały balsamki do rąk, którego połowy już nie ma :) Bo ma śliczny zapach i wspaniale nawilża. Aż żałuję, że nie wzięłam więcej.





ZOYA




Na to stoisko właściwie poszłyśmy po odbiór, bo miałyśmy już naszykowane lakiery. Także nic więcej nie brałam prócz tego co na spokojnie w domu wybrałam i wyselekcjonowałam (chociaż nie powiem, żeby mnie nie kusiło;)).
Dodam jeszcze, że to moje pierwsze Zoye i jestem bardzo podekscytowana tym zakupem:)


I teraz po kolei... Wybrałam trzy lakiery PixieDust. Co prawda nie przepadam za lakierami piaskowym, ale te Zoyi mi się podobają.




Wzięłam też dwa lakiery kremowe. Śliczny błękit i standardowo cielisty lakier, bo takie u mnie się nie marnują;)




I najpiękniejszy lakier świata! Albo co najmniej jeden z... Od kiedy zobaczyłam ten lakier, wiedziałam, że kiedyś będzie mój. I w końcu jest!  Jest przepiękny! ;D





ORLY


Lakierów Orly też nie miałam w swojej kolekcji, tak jak Zoyi. Te były z kosza wyprzedażowego (i pewnie tylko dlatego je wzięłam;)). Ten brązowawy jest w mojej kolorystyce i od razu mi się spodobał, a ten drugi wzięłam tak przy okazji. Nie byłam co do niego przekonana i nadal w sumie nie jestem, ale nie można o nim powiedzieć złego słowa. Jest piękny, tylko ja rzadko noszę takie kolory. Ale zobaczymy, może jeszcze się zakocham :D






SECHE VITE


I na koniec Seche Vite. Wzięłam szybkoschnący Top Coat i do tego rozcieńczalnik (bo słyszałam, że szybko gęstnieje i ciężko się nim pracuje).
Przy zakupie dostałam jeszcze miniaturkę szybkoschnącego Topu.




I to tyle. Mam nadzieję, że się podobało i że nie zanudziłam. Wiem, że to kolejny post z serii targi kosmetyczne, ale tyle dobroci do mnie trafiło, że aż żal się nie pochwalić.

11 marca 2014

Sally Hansen Coin Flip & Golden Rose Rich Color 111




Lubię ostatnio połączenia kremowych lakierów z tymi metalicznymi lub brokatowymi. Wtedy mani, pomimo braku jakichkolwiek zdobień jest ciekawe i rzuca się w oczy.




Tym razem połączyłam lakier Rich Color 111 (uwielbiam te lakiery) w kolorze wypranej zieleni ze złotym lakierem Sally Hansen pokrytym złotym brokatem z GR, który chociaż nie jest bardzo widoczny dodaje blasku.

Osobiście bardzo podoba mi się to połączenie i przypomina mi jedną z moich ulubionych bransoletek, która uwieczniłam razem z paznokciami.






ps. Dawno nie było posta bo po targach kosmetycznych nabawiłam się przez swoją nieuwagę kontuzji głowy. Zderzyłam się z grubym metalowym prętem i musiałam odpoczywać przez kilka dni. Swoją drogą nie zauważyłam tej przeszkody na mojej drodze, bo akurat podziwiałam lakiery, które kupiłam na targach:D Jeśli chciałybyście zobaczyć jakie okazy dołączyły do mojej kolekcji dajcie znać w komentarzach to zrobię targowy post:)


5 marca 2014

Colour Alike Los Diamentos & Misslyn Negligé




Dziś mam dla Was wspaniałe połączenie soczystego, nieco łososiowego różu i brokatu od Colour Alike. Lakier Misslyn już raz się u mnie pojawił, a później poszedł w zapomnienie, przez to, że trochę mi zgęstniał i malowanie nim nie sprawiało mi już takiej przyjemności. Ale dzięki rozcieńczalnikowi z Inglota udało mi się go odświeżyć i nadal mogę się nim cieszyć.




Przy Misslyn do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy, a jeśli chodzi o los diamentos widzicie trzy warstwy (dwie by spokojnie wystarczyły, ale ja chciałam uzyskać większe krycie).





Przypominam również o moim rozdaniu (tutaj link;)) 

4 marca 2014

Spring Giveaway !!!!! :D



heeej:)

jak widać przygotowałam dla Was rozdanie:)
to moje pierwsze, więc jeszcze do końca nie wiem jak to się dokładnie odbywa, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie ok.

Daje tyle ile na chwilę obecną mogę i mam nadzieję, że to docenicie:)

Od razu chciałabym zaznaczyć, że wszyscy będą mieć równe szanse bez względu na to czy posiadają bloga czy nie, ponieważ mam też paru "bezblogowych" czytelników, którzy są bardzo wierni i mnie motywują do działania:)

Przejdźmy do tego co chcę dać:




To co widzicie na powyższym zdjęciu, czyli: trzy lakiery do paznokci (Sally Hansen Complete Salon Manicure, Golden Rose Care+Strong 108 i Golden Rose Pretty Color 181), tusz do rzęs Essence Multi Action False Lashes, cień do powiek Essence Colour&shine w kolorze jungle fever i sześć paczuszek z ozdobami na paznokcie w postaci takich holograficznych paseczków (nie wiem jak to się nazywa;) mam ogólnie problemy z nazewnictwem) w kolorach jakie widzicie na zdjęciu czyli kolejno: złoty, czerwony, zielony, srebrny, żółty i różowy. 




Teraz trochę konkretów. 

Regulamin:
1. Warunkiem odbycia się rozdania jest zgłoszenie się nimimum 20 osób.
2. W rozdaniu mogą wziąć udział osoby pełnoletnie oraz osoby niepełnoletnie posiadające zgodę rodzica.
3. Osoby nie posiadające bloga także mogą wziąć udział w rozdaniu.
4. Każdy uczestnik będzie posiadał jeden los, także wszyscy mają równe szanse.
5. Zgłoszenia będą przeze mnie przyjmowane do 16.03.2014r do godz 23:59, a wyniki zostaną ogłoszone 21.03.2014r
6. Warunkiem uczestnictwa jest bycie publicznym obserwatorem bloga manimanimania, polubienie fan page'a na facebooku oraz zamieszczenie banera rozdania z linkiem do tego posta, jeśli się posiada bloga.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony poprzez losowanie.
8. Koszty wysyłki pokrywam ja:)
9. Zwycięzca zostanie ogłoszony na blogu 21.03 i będzie miał trzy dni na podanie mi adresu do wysyłki.


Proszę zgłaszać się w komentarzach wg tego wzoru:

Obserwuję bloga jako: nazwa
Lubię na Facebooku jako: imie i nazwisko lub dwie pierwsze litery nazwiska
Posiadam bloga: tak + link / nie


Mam nadzieję, że rozdanie Wam przypadnie do gustu i czekam na zgłoszenia:)

Powodzenia!!