29 grudnia 2013

How To Take Care of Your Nail Polishes

Heeej:)

W tym miesiącu w mojej serii poradnikowej będzie o tym jak dbać o lakiery. To jeden z moich ulubionych tematów i coś, na czego punkcie mam prawdziwego bzika.
Może to wszystko co tu napisze już wiecie, a może dowiecie się czegoś nowego i dzięki temu będziecie mogły bardziej dbać o swoją kolekcję:)

Chciałabym też zarazem podkreślić jak ważne jest dobre traktowanie lakierów. Kiedy o nie dbamy, dłużej nam służą, a co za tym idzie oszczędzamy pieniądze.

Przedstawię kilka sposobów wypróbowanych przeze mnie, które myślę, że działają;)

1. Przecieranie szyjek lakierów.
To moja obsesja! Po każdym użyciu lakieru, zanim go zakręcę, przecieram jego szyjkę wacikiem nasączonym zmywaczem do paznokci. Robię tak już od kilku lat, od kiedy przeczytałam wywiad z Essie Weingarten, w którym powiedziała, że każdy lakier może nam służyć latami, jeśli tylko będziemy przecierać jego szyjkę po każdym użyciu. I coś w tym jest. Zapobiega to oblepianiu się szyjki lakierem, a co za tym idzie możliwe jest jego szczelne zamknięcie. To z kolei zapobiega ulatnianiu się substancji (chyba rozpuszczalnika, jak się mylę to mnie poprawcie;)), które odpowiadają za jego konsystencję. Czyli jednym słowem lakier wolniej gęstnieje i wolniej się starzeje.

2. Przechowywanie w pozycji stojącej.
Dzięki temu i zapobiegamy oblepianiu się szyjki, bo lakier nie wpływa między szyjkę a zakrętkę jak są jakiekolwiek nieszczelności, ale zarazem jak lakier jest cały czas w pionie, to nie doświadcza zbędnych wstrząsów i wtedy nie powstają bąbelki.

3. Nie wstrząsanie lakierem.
Powoduje to bąbelkowanie lakieru. Jeśli chcemy wymieszać lakier to nie poprzez trząchanie, ale pocieranie między dwoma rękoma. Jak byłam mała to widziałam jak moja mama tak robiła przed każdym pomalowaniem paznokci i sama teraz też tak robię nawet jeśli lakier nie wymaga wymieszania:) Przejęłam dobry nawyk;)

4. Przechowywanie w chłodnym miejscu.
Najlepiej w lodówce, ale kto ma tyle miejsca w lodówce...? Sprawdzi się tak na prawdę każdy nienasłoneczniony kącik. Grunt to trzymać lakiery z dala od promieni słonecznych, bo przez nie lakier gęstnieje. Z resztą pewnie same zauważyłyście, że w ciepełku gorzej się maluje paznokcie.

5. Nie dziubanie w buteleczce z lakierem.
(nie wiedziałam jak to ująć;)) Chodzi ogólnie o to, żeby nie dziubać pędzelkiem w lakierze, ponieważ robiąc tak wprowadzamy niepotrzebne powietrze do lakieru i się tworzą bąbelki.

6. Rozcieńczanie lakierów.
Jak lakier już zgęstniał, to nie trzeba go od razu wyrzucać. Są na rynku preparatu, które służą do rozcieńczania lakierów. W ten sposób nie musi od razu zastępować go nowym, tylko dodajemy parę kropli i dalej możemy się cieszyć dobrą konsystencją lakierów. Jakby ktoś się zastanawiał, to od razu powiem, że zmywacz do paznokci się do tego nie nadaję, bo ma za zadanie jakby rozbić strukturę lakieru a nie ją scalić. Ewentualnie (jak byłam młodsza to miałam taki trik) można zagrzać wodę i włożyć lakier do tej gotującej się wody zaraz przed malowaniem, wtedy konsystencja jest lepsza i lakier lepiej się rozprowadza, ale to jest krótkotrwałe.


To chyba takie moje top 6, jeśli chodzi o to jak się z lakierami obchodzić.

Mam nadzieję, że post był przydatny i dowiedziałyście się czegoś nowego, jak nie to trudno, może następnym razem napisze coś bardziej odkrywczego;)

4 komentarze:

  1. Super post :) Chyba też wprowadzę u siebie nawyk przemywania po użyciu, bo przy ostatnim czyszczeniu "grupowym" zdarłam sobie skórę ;/ Ale tylko 5 z prawie 200 nie dało się odkręcić i trzeba było wodę gotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty, aż tak agresywnie tarłaś? :)
      ja to już bez tego nie mogę żyć. lubię mieć czyściutkie szyjki. i to jest dobry nawyk:)

      Usuń
  2. Świetny post :)
    Jako świadoma lakieroholiczka stosuję się do opisanych przez Ciebie zasad, z wyjątkiem jednej... Gdybym miała trzymać lakiery w lodówce, to nie byłoby już w niej miejsca na jedzenie :DDD
    Mało kto pamięta, że trzeba czyścić szyjki po użyciu, a to bardzo ważna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie posty z poradami - czytam i często się do nich stosuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowo! :)
Każdy komentarz motywuje mnie do tworzenia nowych postów i sprawia, że prowadzenie bloga jest jeszcze bardziej przyjemne. :)