23 listopada 2013

Essence Nail Art Stickers Review

Ostatnio spodobały mi się nail arty z użyciem drobnych paseczków i pomyślałam, że muszę sobie takie sprawić. Zamówiłam taką tasiemkę w sklepie internetowym BornPrettyStore.com, ale trochę trzeba poczekać na paczuszkę, bo idzie z Azji, a że ja ogólnie do bardzo cierpliwych nie należę, dalej rozglądałam się za paseczkami. No i natknęłam się na te z Essence. Cena około 8-9zł. Pomyślałam, że spróbuję, a co mi tam.

W zestawie są cztery kolory paseczków po sześć rządków. Wydaje mi się, że lepiej by było jakby był tylko jeden kolor albo najwyżej dwa, bo jeśli chcemy całe mani zrobić paseczkowe, używając jednego koloru, to te sześć rządków to trochę mało.


Postanowiłam zrobić sobie dwa paznokcie jako akcent, bo też nie wiedziałam jak z trwałością, a nie chciałam się frustrować w razie czego, że muszę wszystko zmywać i malować na nowo. Na dwa palce zużyłam dwa i pół paska.


Głównie chodziło mi o sprawdzenie trwałości, więc jedne paseczki ułożyłam pionowo, a drugie poziomo. Nie miałam żadnych problemów z nakładaniem. Klej bardzo ułatwiał równiutkie ułożenie paseczka. Wszystko poszło łatwo, szybko i przyjemnie.
Tak wyglądały moje paznokcie:




Efekt bardzo mi się spodobał. Niestety bardziej przypadły mi do gustu paseczki pionowe. Mówię niestety, bo były mniej trwałe... Nie wytrzymały nawet jednego dnia. Obskubały się na dole, chociaż nic nie robiłam. Dosłownie nic, miałam dzień lenia:)
Może nie było to jakoś bardzo widoczne, ale mi przeszkadzało, tym bardziej, że jak te kawałki się ukruszyły to zaczepiałam paznokciem wszystko co się dało i dalej się kruszył.
Następnym razem spróbuję nałożyć dwie warstwy topu. Może to sprawi, że będą bardziej trwałe.


Poziome paseczki trzymały się całkiem nieźle, ale postanowiłam je zmyć, bo nie chciałam mieć tylko jednego paznokcia z paseczkami.


Jeśli chodzi o zmywanie to nie było szybkie, ale nie było też tragedii. Zmywało się jak brokat.

Ogólnie mam mieszane uczucia co do tych paseczków... 
Dużym ich plusem jest na pewno dostępność. Praktycznie za każdym razem jak jestem w drogerii z półeczką Essence, one są :) 
Ale raczej drugi raz ich już nie kupię :p

ps. paseczki nie nadają się jako guide'y. jak się je przyklei, nałoży na wierzch lakier i zdejmie pozostają rozmazane linie i nie wygląda to dobrze. 

6 komentarzy:

  1. Zapraszam do projektu, do wygrania lakiery BarryM
    http://modnania.blogspot.com/p/paznokciowy-projekt.html

    OdpowiedzUsuń
  2. no niestety, paseczki są fajne ale tylko jako szablon albo do zdjęcia, bo błyskawicznie odchodzą :c

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowo! :)
Każdy komentarz motywuje mnie do tworzenia nowych postów i sprawia, że prowadzenie bloga jest jeszcze bardziej przyjemne. :)