28 października 2013

How To Buy Nail Polishes To Save Money



Hej! :)

Nie wiem jak Wy, ale ja wydaję bardzo dużo na lakiery do paznokci... Ostatnio próbuję oszczędzać troszkę więcej niż zwykle, bo nadal jeszcze nie mam szafy i moje ubrania od dwóch miesięcy leżą na podłodze i to właśnie moja miłość do kupowania lakierów ucierpi na tym najbardziej, bo to na nich chcę zaoszczędzić :p
Przedstawię Wam kilka pomysłów/sposobów na to, żeby nie wydawać zbyt dużo na lakiery, jednocześnie nie odmawiając sobie zakupu ;) To moje prywatne pomysły, przemyślenia i porady, także możecie się z nimi nie zgadzać.

To zaczynamy:

1. Uporządkuj swoje lakiery. Mając uporządkowaną kolekcję, unikniesz powielania kolorów i łatwiej będzie Ci decydować o zakupie nowego produktu.

2.  Dbaj o swoje lakiery. Jeśli będziesz o nie dbać, dłużej będą nadawać się do użytku, a co za tym idzie później będziesz musiała je zastąpić nowymi. (O tym jak dbać o lakiery, tak żeby jak najdłużej służyły zrobię chyba osobnego posta, co Wy na to?)

3. Ustal sobie miesięczny budżet na lakiery do paznokci. Mając określoną ilość pieniędzy, będziesz lepiej dobierać lakiery do swojej kolekcji i kupować w sposób bardziej przemyślany.

4. Kupuj tylko kolory, których nie masz lub które potrzebujesz (bo na przykład masz same kiepskie szare lakiery, więc kupujesz kolejny, oczywiście według zasad;)

5. Nie eksperymentuj! Kupuj dobre lakiery i sprawdzone serie. Jeśli potrzebujesz (tak jak ja) dobry biały lakier, nie kupuj (tak jak ja...;)) tysiąca białych lakierów z nieznanych film, serii, nie wiadomo czego... tylko dlatego, że są tanie i może warto... bo najczęściej nie warto! Kupując cztery kiepskie lakiery za 5zł tracisz 20zł. A za to można kupić baaaardzo porządny lakier. Nie twierdzę, że wszystkie tanie lakiery są złe, bo tak nie jest :) Mam dużo dobrych lakierów z Golden Rose (mam tam swoje ulubione serie) i z innych firm, które oferują dobre lakiery w bardzo dobrych cenach :)

6. Nie kupuj lakierów tylko i wyłącznie dlatego, że są tanie. Nie Nie Nie i jeszcze raz NIE! To jak z kupowaniem ubrań z przeceny tylko dlatego, że są przecenione. Mówię tu o sytuacji kiedy idziemy do pierwszego lepszego sklepu, patrzymy na lakiery, a tu bach! Kosztuje 2zł i bierzemy wszystko jak leci, chociaż firmy nie znamy, bez zastanowienia, bez sprawdzenia, bez sensu.

7. Jeśli nie masz ulubionej serii i nie znasz się na firmach lakierowych poczytaj opinię na ich temat zanim zdecydujesz się na zakup. Unikniesz w ten sposób wpadki i konieczności zakupu nowego lakieru.

8. Jeśli lubisz lakiery z wyższej półki cenowej staraj się szukać promocji. W TK Maxx można kupić w bardzo dobrej cenie lakiery takich firm jak OPI, Color Club i Essie. Są też wyprzedaże sezonowe. W te wakacje kolory z letniej kolekcji Essie można było kupić w Hebe za pół ceny, czyli 16zł. Ja praktycznie wszystkie droższe lakiery kupiłam po promocyjnej cenie.

9. Jeśli kupujesz lakiery w zestawach, nie kupuj całej paczki, jeśli nie podoba Ci się większość jej zawartości tylko dlatego, że jest tania lub jest jeden kolor, który Cię zauroczył i jest Ci potrzebny do życia. Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie ile lakierów z danego zestawu Ci odpowiada i czy na pewno będziesz ich używać. Na przykład jeśli w zestawie jest pięć lakierów a Tobie podobają się dwa, nie kupuj. Będzie inna okazja. Chyba że te trzy pozostałe podobają się Twojej koleżance i kupicie zestaw razem:)

10. Mniej znaczy więcej :) Lepiej mieć mniej lakierów dobrej jakości, które posłużą troszkę dłużej niż miesiąc zanim zgęstnieją, niż tysiąc lakierów, które są na raz, bo wszystkie te "jednorazowe" lakiery, ile by nas nie kosztowały, są stratą pieniędzy. Proste :)


To tyle ode mnie:)

Idąc na zakupy cały czas mam w głowie te zasady, przez co potrafię stać nad lakierem pół godziny i rozmyślać wszystkie za i przeciw zanim go kupię. Dzięki temu coraz rzadziej zdarzają mi się wpadki zakupowe i mam coraz mniej lakierów, których nie lubię.

A Wy co myślicie na ten temat? Macie swoje własne zasady, którymi kierujecie się idąc na lakierowe zakupy?

1 komentarz:

Dziękuję za miłe słowo! :)
Każdy komentarz motywuje mnie do tworzenia nowych postów i sprawia, że prowadzenie bloga jest jeszcze bardziej przyjemne. :)